Podsumowanie czerwca

Zdjęcie ze: stocksnap.io

Lato to taki twór, na którego czekamy cały rok, a kiedy nadchodzi, nawet nie wiemy kiedy przemija 😉 – dokładnie tak było z moim czerwcem. Niby dni dłuższe, a jednak, paradoks, a co zatem w czerwcu:

  1. Zdąrzyłam wrócić z wakacji, które pokazuje: tutaj, tutaj i tutaj, po miesięcznym pobycie i długo zajęło mi zaklimatyzowanie się w szarym Dublinie po słonecznej, kwiecistej Polsce. Chociaż przyznać muszę, że pobyt w Polsce + Irlandzkie lato świetnie wpływają na moje zaniedbane ostatnio czytanie książek.  W czerwcu były to głównie poradniki, które aktualnie czytuję:

2. Na blogach aż roi się od list „to do” tego lata, których sama jestem fanką, ale to przecież nie tylko o nie w życiu latem chodzi, czytaj .

3. Moja córka jest na zupełnie innym etapie rozwojowym, którego jedynym stałym elementem jest zmienność, stąd staram się ją zająć jak tylko mogę, o czym piszę tu i tu.

4.Z użytecznych linków, który bije rekordy w statystykach w tym miesiącu to post o próchnicy zębów mlecznych i link do szczoteczki sonicznej.

5.Refleksyjnie zaś, podeszłam do tematu w czerwcu patrząc w przyszłość, link plus list do Matek, które mi zazdroszczą siedzenia w domu.

6. Udało mi się odwiedzić jedno z miejsc, które wyznaczyłam sobie do odwiedzenia tego lata Malahide, link oraz link do listy, tu.

7. Dodatkowym bonusem był dla nas piękny Dzień Ojca, który spędziliśmy na plaży na Festiwalu puszczania latawców, link.

8. Podsumowania tygodnia z Instagrama wraz z linkami do bajek, programów edukacyjnych, czy książeczek dla dzieci:

A co najważniejsze, na liczniku Fanpage’a stuknął pierwszy tysiąc 😉

Za co Wam serdecznie DZIĘKUJĘ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *