Podsumowanie tygodnia
W życiu rodzica są: takie noce, kiedy budzisz się o 3 nad ranem i nie wiesz, czy twoje dziecko bolą zęby, brzuch, czy może akurat miało koszmar. takie dni kiedy starasz się przygotować posiłki, a ono i tak nie ma… Czytaj dalej
W życiu rodzica są: takie noce, kiedy budzisz się o 3 nad ranem i nie wiesz, czy twoje dziecko bolą zęby, brzuch, czy może akurat miało koszmar. takie dni kiedy starasz się przygotować posiłki, a ono i tak nie ma… Czytaj dalej
Piątek, nie macie pojęcia jak się cieszę, że jest koniec tygodnia i nie dlatego, że idą Święta Wielkanocne, ale dlatego, że mogę napisać ten post. Chyba, najbardziej lubię odmierzać czas/życie tygodniami, bo tak jak każdy dzień niekoniecznie niesie coś nowego,… Czytaj dalej
Zdjęcie z: stocksnap.io Pierwszy tydzień kwietnia mamy już za sobą i muszę przyznać, że nie był to najowocniejszy czas w myśl przysłowia: “Kwiecień plecień poprzeplata trochę zimy trochę lata”, ale od początku: W ostatni piątek była piękna pogoda, więc wylądowałyśmy córką… Czytaj dalej
Zdjęcie ze: stocksnap.io Co prawda został jeszcze jeden dzień marca, ale od poniedziałku próbuję zdąrzyć na pociąg do koleżanki i jutro rano będzie powtórka, także nie gwarantuję wpisu, a tymczasem dziecko śpi więc można krótko podsumować lat week: Po pierwsze i… Czytaj dalej
Zdjęcie z: stocksnap.io Miesiąc marzec upłynął nam znów szybko i to prawie na samych przyjemnych rzeczach, począwszy od posta 5 powodów, dla których lubię marzec, link i o tzw. “wiosennych porządkach” w domu i w życiu, link 😉 Po pierwsze w… Czytaj dalej
Zdjęcie ze: stocksnap.io Kochani, po linkach, komentarzach i statystykach widzę, że to gdzie i co jadam Was bardziej interesuje, niż moje macierzyństwo, które jest motywem przewodnim tego bloga 😉 Pewnie wkrótce popełnię oddzielny post o tym, a tymczasem: Jesteśmy już po… Czytaj dalej
Kochani jutro w Irlandii wielki dzień, czyli Dzień Św. Patryka, do którego cały kraj przygotowywuje się już od poniedziałku i będzie go obchodzić do następnego poniedziałku. Biedna ja i moje okno przy głównej ulicy, ale do rzeczy. Życie u nas… Czytaj dalej
Ostatni dzień miesiąca, czas na jego podsumowanie 😉 Już zdążyłam wrócić do starych zwyczajów i pić kawę z cukrem, a moje noworoczne postanowienie by schudnąć na diecie przyspieszającej spalanie odeszło w zapomnienie, ale odkryłam cudowną moc gerjfruta i pojawił się… Czytaj dalej
Miesiąc grudzień upłynął nam bardzo szybko, a to z racji takiej, że jego połowę spędziliśmy w podróży i to z chorym dzieckiem o czym piszę tu, i tu. W tym roku do Izraela, jechaliśmy przez Grecję i Barcelonę, a na podsumowanie… Czytaj dalej
Święta, święta i po świętach jak to mówią. Primo, Perfekcyjna Pani Domu nie jest już dla mnie perfekcyjna, bowiem tego roku postanowiłam upiec pierniczki z poradnika Małgorzaty Rozenek i nie były podane proporcje mąki, sody i jaka ilość tych pierniczków.… Czytaj dalej