That’s not my…

Jakiś czas temu pokazywałam Wam książeczkę dotykową z mojego ulubionego wydawnictwa USBORNE  – “That’s not my bunny”, którą moja córka uwielbia, dziś 25 pozycji więcej 😉 Seria ze zwięrzętami z ZOO, z farmy, ze zwięrzętami lasu, pojazdy i wiele, wiele… Czytaj dalej →

Sophie’s – miejsce na specjalne okazje

Pamiętacie post o tarasach w Dublinie? Kiedy byłam w ciąży gościłam tam dość często zwłaszcza w okresie dwóch ostatnich miesięcy, które wypadały akurat na sezon wiosenny, czyli siedzenie na tarasie. Wtedy najbardziej co mi tam smakowało to była prawdziwa herbata… Czytaj dalej →

Mały, biały domek

Święta, święta i po świętach i muszę Wam powiedzieć, że wyobrażałam je sobie zupełnie inaczej. Myślałam, że moja “prawie dwuletnia” córka będzie szukać zajączka w trawie i zajadać się czekoladą z koszyczka, a tymczasem… Kilka dni przed Wielkanocą odkryłam, że… Czytaj dalej →

Herbert Park

W ostatnim tygodniu w piątek pogoda mile mnie zaskoczyła i wylądowałyśmy z córką w parku Herbert i tu niespodzianka, ponieważ studiowałam w tychże okolicach to myślałam, że znam świetnie każdy kąt, ale jak zwykle się myliłam 😉 Ok 10-tej plac… Czytaj dalej →

Rustic Stone – miejsce na specjalne okazje

Są takie miejsca, które są zarezerwowane dla nas na specjalne okazje, takie jak: Rocznica ślubu, czy poznania się Pierwszy dzień z życia nowożeńców Dzień przed narodzinami dziecka itd. Tym miejscem jest Rustic Stone, ale żeby nie było, że jadamy tam… Czytaj dalej →

Keshk – czyli gdzie na lunch w Dublinie

Możecie mnie nazwać burżujem, śmierdzącym leniem, chodzącą hedonistką, rozrzutnikiem, ale naprawdę lubię jeść na mieście i teraz: Są miejsca, które są otwarte tymczasowo, sezonalnie i na próbę 😉 Są też miejsca, gdzie zmienia się właściciel/managment i jakość upada i nie… Czytaj dalej →