Zima tydzień 8

Może zacznijmy od tego, że oziębiło się ostatnio w Dublinie i wszyscy kichają i prychają, czyżby wiosna?! W ostatnim tygodniu znów pojawiło się kilka ciekawych egzemplarzy książkowych na naszych półkach, a to za sprawą świątecznej paczki, która dopiero teraz dotarła, a w niej same perełki. Moja Dobrodziejka czyta nie tylko, co piszę, ale i rzeczy pomiędzy wierszami, a zatem:

  1. Książki dla dzieci, kategoria 3-5 lat:
  • Nasz ulubiony bohater Tupcio Chrupcio

  • Książka, którą miałam w planach kupić, ale o niej zapomniałam zaraz po wyjściu z księgarni, która wprowadza dzieci w świat emocji/uczuć

  • No i oczywiście Mucha Fefe Marty Galewskiej-Kustry (autotki „Pucia”)

  • Tacie też spodobało się zimowe czytanie, więc kontynuuje serię z zeszłego tygodnia, plus wprowadza nowości:

2. Książka dla mnie okazała się być pustym notatnikiem, który chętnie wypełnię ale w głowie, albo na pustej kartce, bo za ładnie wydana, by gryzdać:

3. Kulinarne miejsca na mapie Dublina to dalej okupowane przez nas restauracje/bary japońskie i kuchnia syryjska:

No i oczywiście kawka na kanapkach z psiapsiółkami w weekend na rozruch zaczynającego się roku (niestety nie wyraziły zgody na publikację zdjęć z nimi), ale miejsce pokażę:

4. Udało mi się też skorzystać z zimowej przeceny w Zarze, chociaż z roku na rok tracę do niej zaufanie, a pamiętam czasy, kiedy wydawała mi się być taka specjalna:

5. A z activities to dalej okupujemy „kuleczki” w Kidspace w Rathfarhnam Castle:

A odnośnie nadchodzącego weekendu i tygodnia powiem jedno:

Trzymajcie się ciepło, zdrowo i czosnkowo, bo duuużo wirusów panuje wokół aktualnie w Dublinie!

A zdjęcie tytułowe pt: Jak upchać, żeby się więcej zmieściło 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *