Tydzień 14

Święta, święta i po świętach jak to mówią, a jak wyglądał mój ostatni tydzień?

Do tej pory w Święta Wielkiej Nocy mieliśmy z mężem zawsze zgrzyt jak te dni spędzić, i o ile Boże Narodzenie jest ok, to Wielkanoc stanowiła dla nas zawsze problem. Najpierw (jako panienka) wyjeżdżałam do Polski, ale od kiedy urodziłam dziecko wyprawiałam Wielkanoc w domu i „wielkanocne potrawy” (patrz szynka, biała kiełbasa, żurek, sałatka z majonezem) przyprawiały mojego męża o mdłości.

W zeszłym roku spędzilismy Święta na wyjeździe, link

W tym roku spróbowałam czegoś innego: otóż dawno temu, kiedy byłam w pierwszym trymestrze ciąży i miałam apetyt konia w jednej z „fancy” restauracji w Dublinie poznałam parę księgowych. Jemu zrobiło się mnie żal, że jako ciężarna nie najadłam się kroplą jedzenia do tego stopnia, że podzielił się swoją porcją, a ona powiedziała coś co zapamiętałam do dziś:

– Kiedy zakładasz rodzinę to tworzysz swoje własne tradycje 😉

I ja właśnie to zrobiłam. Tego roku, będąc jeszcze na wakacjach stwierdziłam, że na Wielkanocnym stole zagości „izraelskie śniadanie”, czyli jajka w formie shakshuki, hummus, falafelki i sałatka i to był strzał w dziesiątkę 😉

1. Śniadanie było lekkie do tego stopnia, że mogliśmy iść na spacer w kierunku placu zabaw zaraz po nim i gdyby nie pogoda, to byłyby całkiem fajne święta, ale po godzinie wróciliśmy zmarznięci i wtedy moja psiapsióła stwierdziła, że napiłaby się „hot whisky”:

I tak chcąc, nie chcąc dołączyłam do grona pijących zwłaszcza w Święta 😉

2. Z książek nadal wałkuję „Sumę drobnych radości” autorki bloga Mrs. Polka Dot. , a zwłaszcze rozdział o „byciu dla siebie”, bowiem co jak co, ale my matki stawiamy siebie zawsze na końcu, tymczasem powinno być na odwrót:

3. Z miejsc odkryłam Hotel Chocolat w Dundrum i mimo, iż to miejsce jest tam już jakiś czas zawsze je mijałam, tymczasem okazuje się, że kiedy wszyscy ustawiają się w kolejce po gorącą czekoladę do Butlers, w drugim końcu jest zacna czekolada bez kolejki 😉 Tym razem padło na lody:

4. Z kinowych nowości to wybieramy się dziś na:

Tymczasem mam nadzieję, że pogoda będzie dla nas łaskawa i złapiecie trochę promieni słońca 😉

Zdjęcie tytułowe z: stocksnap.io

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *