Podsumowanie tygodnia
No i mamy kolejny tydzień za nami i do tego ostatniego miesiąca roku + pierwszy tydzień Adwentu. I wiem, że ci, którzy mnie znają wiedzą, że nie chodzę do Kościoła, więc co ja z tym Adwentem? Otóż 1 grudnia jest… Czytaj dalej
No i mamy kolejny tydzień za nami i do tego ostatniego miesiąca roku + pierwszy tydzień Adwentu. I wiem, że ci, którzy mnie znają wiedzą, że nie chodzę do Kościoła, więc co ja z tym Adwentem? Otóż 1 grudnia jest… Czytaj dalej
No i mamy Grudzień, ostatni miesiąc roku, dlatego ośmielam się wrzucić jako fotkę główną – świąteczną 😉 z: stocksnap.io Po ostatniej naszej krótkiej, aczkolwiek intensywnej żałobie wszystko wróciło do normy. Rzekłabym nawet, że moja słabość przerodziła się w siłę. Stwierdziłam, że… Czytaj dalej
No właśnie co? Ostatnio widziałam bardzo kolorową nastolatkę w “vintage car” i naszła mnie taka refleksja, że: “Gdybym miała zaczynać życie jeszcze raz… chciałabym być kolorową, szczupłą, niezależną nastolatką”;-) I nie chodzi mi, że wyrażam tym jakieś kompleksy, akceptuję siebie… Czytaj dalej
Wspominałam wczoraj o Mysi, która została przetłumaczona z języka angielskiego ze słynnej dziecięcej serii “Maisy Mouse” Lucy Cousins, imienniczki mojej córki, która ją uwielbia i im bardziej zagłębiam temat tym więcej odkrywam, np. Mysi animacje, które dostępne są w necie:… Czytaj dalej
Jak to mówią książki to najelegantsza forma ucieczki przed rzeczywistością, a co udało się ostatnio upolować mojej córce z księgarnianych półek? Jej imienniczkę Lucy Cousins, którą osobiście szanuję za jej ilustracyjny dorobek 200 książek, które zostały sprzedane w 35 mln… Czytaj dalej
Jeszcze 10 lat temu nafaszerowana akademickimi teoriami “kiedy tak właściwie zaczyna się życie” potrafiłam powiedzieć ciężarnej, że dziecko, które ma w brzuchu nie jest jeszcze w pełni człowiekiem. Tymczasem jakimś cudem (popartym medycyną rozdrodczą) stałam się matką 2.5 roku temu.… Czytaj dalej
A właściwie 4, bo in vitro to taka droga na skróty, żeby nadrobić stracony czas. Dziecko nie musi przejść przez całą tę długą drogę jajowodami, tylko transportuje się 3 lub 5 dniowy odchowamy embrion i…czekamy, czy się przyjmie. Mimo, iż… Czytaj dalej
Zanim zacznie się nowy tydzień podsumouję ostatni, bo był pełen wrażeń i całej gamy emocji. Najpierw rozchorowała mi się mała. Po prostu ni stąd ni zowąt zaczęła być jakaś niemrawa, aż dostała goraczki. Cały wtorek przeleżała na mnie i przypomniało… Czytaj dalej
Moi Drodzy i Moje Drogie, Mimo, iż osobiście wolę ten czas spędzić pod kocem z książką pomyślałam sobie, że miło by było sporządzić listę, gdzie i kiedy z dzieckiem w okresie Adventowym. Jeśli macie jakieś propozycje proszę bardzo poniżej jest… Czytaj dalej
Zdjęcie z: stocksnap.io Od kiedy pamiętam zawsze słyszałam to od swojej ciotki: Pamiętaj w życiu trzeba być “niezależnym”. I wiecie co? Ona jest, ja nie ;-( Mój ojciec zanim zmarł mawiał: – Jesteś najlepszą rzeczą, jaka przytrafiła mi się w życiu,… Czytaj dalej