Limassol

Na Cyprze byliśmy już po raz drugi. Rok temu w marcu była Larnaca, link, tym razem Limassol.

Zacznijmy od portu, jednej z kilku atrakcji tego 300tys. mieszkańcowego miasteczka 😉

Muszę przyznać, że w białym mi do twarzy 😉

A mojej córce klimat Środziemnomorski też służy 😉

Tu już wracaliśmy Promenadą z Portu i nie żeby leżenie na zardzewiałym pomniku należało do przyjemnych, ale mąż poprosił 😉

Poniżej ostatni „look” przed wejściem do samolotu

Place zabaw są super, plaża jest super, a już połączenie ich dwóch to kwintesencja wakacji 😉

Niesamowite, z wakacji rok temu mam podobne zdjęcie 😉

W czasie, w którym byliśmy trwał akurat karnawał i miasto było wypełnione kolorowymi pomnikami. Ten, a właściwie „ta” stała przed parkiem, gdzie było kilka placów zabaw.

Plac zabaw nr 1

Plac zabaw nr 2

ZOO – cel naszej wycieczki 😉

Tu już kolejny dzień na promenadzie, ale w kierunku Mariny

Fascynujące jest to jak dzieci potrafią sobie znaleźć „playground” właściwie wszędzie

Kolejny „karnawałowy” pomnik ze mną i…

beze mnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *