Tydzień 33

Zacznę od tego, że powoli oswajam się z myślą, że w Dublinie nie ma dobrych lekarzy i panuje u dzieci „epidemia” astmy, bowiem co drugie ( te, które do lekarza trafiło) dziecko zdiagnozowano z astmą. Każdemu przypisuje się ten sam pakiet sterydów za ok 100 euro. Jestem w szoku, że znajdując tzw. szmery na płucach/kaszel diagnozuje się je jako astmę i jedyny sposób by wykluczyć ją jest przyjmowanie leków przez okres ok. 3 miesięcy. Podstawowym zabiegiem diagnostycznym przy astmie jest tzw. spirometria. Niestety tę dopeiro można przeprowadzić od 5 roku życia. A z kolei przyjmowanie sterydów, bardzo często kończy się problemami skórnymi. Jedyny mądry w tym wszystkim był dietetyk kliniczny, który jako jedyny zapytał o badania krwi córki. Swoją drogą tu mogę polecić Wam małżeństwo z dwójką dzieci, którzy wyciągają ludzi z różnych opresji dietą link i na nich właściwie liczę i czas pokaże, ale bądźmy pozytywni, czyli:

  1. Jestem wdzięczna za ludzi w moim życiu, bowiem mam do nich szczęście. Ta Pani zabrała mnie do restauracji, którą niegdyś opisywał pewien dziennikarz jako nadzwyczajne doświadczenie i rzeczywiście było. Oczywiście od razu zaznaczam, że nie trzeba brać szampana za kilkaset euro tylko lampkę wina za ok 10 i do tego jakąś przekąskę na spółę i mamy całkiem dobrze spędzony czas:

2. Powyższa Pani to mój mentor, sama jest mamą i ostatnio uświadomiła mi dwie rzeczy:

  • pierwsza to to, że bałagan dziecka można opanować dziennie w 5 minut
  • druga to to, że przy zaparciach koncetrujemy się co do buzi wchodzi, a nie jak wychodzi 😉

3.  Google ostatnio przysłał mi zdjęcia sprzed 3 lat i proszę co mamy dzidzię w przeszłości i dziecko na rowerku aktualnie:

3 years ago, #google send me this today #sweet, #memories, #baby, #motherhood, #cute,

A post shared by Natalia Coleman (@natalia_coleman) on

4. Zabawka tygodnia to zestaw lekarza ze świnką Pepą, Mama Ewa wstrzeliłaś się w 10-tkę! 😉

5. Z miejsc do odwiedzenia to będzie dziś Turcja, moja przyjaciółka przesłała mi dzisiaj zdjęcia z komentarzem „Musimy tu kiedyś przyjechać razem, jest pięknie, jestem zakochana w Turcji”:

Ps. A kulinarnie to odkryłam tylko, że szpinak świetnie maskuje się jak pesto do sałatki i

z całego woreczka za 1 euro mam go na cały tydzień oraz linki odnośnie tzw. lunch boxów link, link:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *