Rozwój mowy

Już właścicie to sama nie wiem, czy jest jak pisze Tracy Hogg, że rozwój jest czymś tak naturalnym, że żadna w tym zasługa rodziców, czy czasami, w pewnych aspektach można rozwojowi pomóc, chyba raczej to drugie 😉

Pamiętam, jak matki mówiły mi, by nie stresować się faktem, że moja 2 letnia córka jeszcze nie mówi, bowiem, pomiędzy 2 lata, a 2.5 jest wielki przeskok rozwojowy i dzieci, w tym czasie zaczynają mówić.

I rzeczywiście, na liczniku kalendarzowym wybiło nam 26 miesięcy i od paru dni zaczęły się pojawiać 2 nowe słowa dziennie, jak tak dalej pójdzie to za miesiąc będziemy miały wyczekiwane pierwsze 50 słów, a za pół roku 300.

Co robimy?:

1.Czytamy, głównie są to słowniki obrazkowe:

2. Wyłączyłam bajki zamiast tego układamy razem puzzle

3. Staram się słuchać audiobooków dla dzieci

4. Sensory box, jest dla mnie nowością. Latem wystarczy nam podwórko, ale myślę, że jesienią przyjrzę się temu tematowi dogłębniej

5. W ramach stymulacji języka przekonałam się też do używania przypraw.

 

Osoby którym warto poświęcić trochę uwagi w tym temacie to:

  1. Jedną z blogerek, którą bardzo szanuję za książkowe inspiracje jest logoterapeutka znana w necie jako Matka Wariatka i jej posty odnośnie rozwoju mowy, link
  2. Kolejny wyraz szacunku i uwagi należy się dla innej logoterapeutki, autorki Pucia, o którym wspomniałam już tutaj, Pani Marty Galewskiej Kustry, którą znajdziecie tu
  3. Ostatnią osobą jest Pani Jagoda Cieszyńska, która jest już klasykiem w świecie logoterapetów i jej metoda nauki czytania i pisania, zwana „metodą krakowską”, link

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *