Lato tydzień 5

Tyle co to za lato, jak co chwilę pada, a ja zawożąc dziecko do przedszkola zawsze się daję nabrać na słońce za oknem i potem brakuje mi kolejnej warstwy na sobie. Raz musiałam sobie kupić bluzę z kapturem, a innym razem kurtkę przeciw deszczową. Kolejnego dnia wychodzę z nastawieniem, że przecież ładnie jest i kurna klnę na wszystkie wiatry, że przecież nie mogę sobie codziennie nowej kurtki kupować, a do domu daleko 😉

A kiedy ludzie pytają się mnie: jak mi się mieszka na nowym mieszkaniu? W skrócie odpowiadam: Mnie praktycznie w tym domu nie ma od poniedziałku do piątku, a w weekendy raczej staramy się wybywać.

  1. Ostatni tydzień zaowocował długim weekendem i krótkim tygodniem, także w sobotę pojechaliśmy do Parku w Cabinteely:

2. W niedzielę z kolei wybraliśmy się na wycieczkę do Ogrodu Botanicznego:

3. Jedzenie:

  • Coraz częściej łapię się na tym, że w weekendy przybywa mi tu i ówdzie, które potem staram się zgubić w ciągu tygodnia 😉

  • Muszę przyznać, że omlety robi się szybko i starczają na długo:

  • Tu kolejna rzecz prosta i szybka: risotto:

4. Książka w tym tygodniu to pozycja autobiograficzna Beaty Pawlikowskiej „Życie jest wolnością”. Swoją drogą pięknie pisze o wolności, a także o swoim odczuciu, czym jest, a raczej była dla autorki szkoła:

„Wolność nie polega na tym, żeby wzniecać wojnę i tracić energię na zwalczanie kogoś, kogo uznasz za wroga”
„Wolność polega na tym, by w aktywny sposób uczestniczyć w swoim życiu”
 „Szkola- wiezienie pelne samotności, które zabija wszystko, co żywe, radosne i pelne nadziei”
 5. Z filmów to obejrzeliśmy sobie ostatnio w 2 częściach „Księgę Dżungli”;-) Widzieliście/Widziałyście? Czytaliście/Czytałyście? Widzę, że jest dużo wersji. Nasza była w 2016 roku, ale aktualnie oprócz literek i cyferek jest faza na zwierzęta:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *