Historia pewnego szamponu

Kiedy byłam szaloną singielką, która potrawiła myć włosy codziennie i przychodzić w mokrych do pracy używałam szamponów jakie były aktualnie w promocji na półkach sklepowych. Od kiedy poznałam mojego męża (historia naszego poznania, tutaj) wszystko się zmieniło, nawet szampon do włosów,;-)

ale do rzeczy…

Na jednej z pierwszych 5-10 randek mój aktualny mąż, szczery do bólu stwierdził, że łysieję i powinnam się z tym problemem udać do lekarza. Nie wiedziałam, czy mam się śmiać, płakać, czy z nim zrywać w tymże właśnie momencie.

Inny chłop starający się o względy swojej wybranki prawiłby jej komplementy typu „masz piękne włosy” (nawet jeśli nie ma), ale nie mój mąż, który już wtedy z czystej troski o mnie zaczął poszukiwanie odpowiedniego szamponu.

Pierwszy szampon jaki znaleźlismy w drogerii firmy Naked sprawdzał się całkiem nieźle i to przez długi okres czasu, ale potem odkryłam ORGANIXa i trzymam się go do dzisiaj.

Przetestowałam już na swojej głowie przez ostatnie lata, większość ich produktów i moim ulubionym szamponem jest Brazilian Keratin Smooth ze względu na skład:

  • olej kokosowy
  • olej z awokado
  • masło kakaowe
  • kreatyna

Bezpieczny do używania w ciąży, a i teraz kiedy karmię piersią od  20 miesięcy jest bardzo pomocny w sprawieniu by włosy optycznie wyglądały na więcej. Co w nim lubię?

  • Pieni się
  • Ładnie pachnie
  • Jest bardzo wydajny (3 opakowania starczają mi na rok, przy mycie dwa razy w tygodniu, a kupuję je na promocji, aktualnie oszczędzasz 30%)
  • No i oczywiście nie muszę latać do drogerii by go dostać, tylko klick i dołączam do zamówienia, które kurier podrzuci mi pod drzwi 😉

Poleciłam go ostatnio koleżance i…od tego czasu też używa ORGANIXa. A Wy jakie macie ulubione szampony?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *