Co trzeba zrobić zanim zajdziesz w ciążę

Zdjęcie z: stocksnap.io

I nie mam tu na myśli badań lekarskich, bo te kiedy się zacznie robić z pędem „zrobią się same”, ale są pewne rzeczy, których nie mogłam robić, kiedy byłam w ciąży z Lucy. Dla większości z Was nie będzie niczym nowym, że planujemy rodzeństwo dla Lucy, dla innych będzie to nowość, ale ten temat zaczyna mi teraz krążyć po głowie.

Kiedy dziś usiadłam z psiapsiółami na brunchu i obserwowałam przejeżdżających rowerzystów przy pomniałam sobie, że kiedy zaszłam w ciążę ostatnio bałam się wsiąść na rower.

Koleżanka mi na to, że w ciąży można wszystko, ale ja pamiętam, że:

  1. Nie mogłam jeść produktów z mleka niepasteryzowanego, czyli np. blue cheese odpadał
  2. Jajka na miękko, które tak uwielbiam też odpadły
  3. Pływanie – mimo, iż wiele kobiet pływa, ja unikałam basenu ze względu na ryzyko infekcji
  4. Kino – tu pojawiła się ciekawa dyskusja, bowiem psiapsióła Nr. 1 stwierdziła, że oglądanie filmów to strata, czasu, a chodzenie do kina dodatkowa strata pieniędzy, psiapsióła Nr 2, która też jest matką podsumowała oglądanie filmów jako nawyk, który przestała praktykować od czasu, kiedy jest mamą, ze względu na ograniczoną ilość czasu i możliwości. Jakie jest moje zdanie w tej kwestii?? Książki to dla mnie potencjalnie spotkani ludzie, a filmy to ruchome książki tyle, że mogę je zobaczyć w 1.5 godziny, a nie muszę ich czytać godzinami, ale fakt jest faktem: jak lubiłam chodzić do kina, tak przestałam ze względu na brak możliwości, czasu, który można spędzić inaczej, a będąc w ciąży uciekłam z sali kinowej, bo było „brzuchowi” za głośno 😉
  5. Z Night Klubu też uciekłam, jak tylko DJ podkręcił decybele ok 22.00 😉

Podsumowując, także oprócz łykania kwasu foliowego i witaminy D, trzeba się przejść do kina i najeść jajek na miękko i najeździć rowerem za wczasu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *