5 faktów o In vitro

Photography: Marta Wincenty-Cichy

Ponieważ po ostatnim wpisie pojawiły się pytania typu: jak? gdzie? u kogo? i za ile? Postanowiłam odpowiedzieć zbiorowo.

1. Jak? Po pierwsze In vitro to procedura, która u każdej z nas zadziała inaczej. Najpierw trzeba ciało przygotować, by w ogóle było możliwe zajść i tę ciążę utrzymać. U mnie trwało to ok 6 miesięcy dwie laparoskopie mniej więcej miesiąc na dojście do siebie po każdej z nich + 4 miesiące sztucznie wywołanej menopauzy, ale ja miałam IV stopień endometriozy, co baaardzo skomplikowało cały proces.

W prostym języku sama procedura trwała ok miesiąca. Pierwsze dwa tygodnie musiałam sobie aplikować (taki długopisem, jak cukrzycy) hormony, by wychodować jajeczka. Kobieta produkuje 1 jajeczko miesięcznie, ja miałam ich o 8 w każdym. Oczywiście badana jest krew i USG, co jakiś czas by sprawdzić ich jakość i odpowiedni moment na pobranie. Z 16 stu, 10 spełniało „normę”.W pewnym momencie usłyszysz:

– Gotowa? – powiedzą Ci kiedy masz przyjść z partnerem. (u mnie była to niedziela 😉

Sama aplikacja zarodka nie jest bolesna, lekkie uszczypnięcie i po całym stresie. Bardziej trzeba dbać o zagnieżdżenie się zarodka.

2. Gdzie? Ponieważ mieszkam w Dublinie i lekarka zajmująca się tym jest specjalistą od endometriozy zatem:

https://merrionfertility.ie/

3. U kogo? U Pani Professor Mary Wingfield, chociaż był moment, kiedy Pani doktor dała mi alternatywę, że mogę to zrobić w Polsce. Problem w tym, że trzeba dosyć często (raz na dwa dni) pojawiać się na kontroli, lot + fakt najważniejszy, że tylko ona widziała swoim okiem co się w moim brzuchu dzieje.

4. Za ile? Otóż przeglądając ostatnio rachunki do zwrotu podatku za 2015 przewinął nam się ten największy na 6500 Euro, ale nie ukrywam, że były koszty dodatkowe, które pokryła Medical Card (w tym dwie laparoskopie i leki).

5. Dobra wiadomość jest taka, że ze wszystkim ubezpieczycieli w Irlandii Laya oddaje 1000 Euro raz w życiu za IVF treatment, czytaj tu.

Ps. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania do śmiało – jestem tutaj 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *